Zarejestruj    Zaloguj    Dział    Szukaj    FAQ

Strona główna forum » Eksploracja » Koleje i wszystko co z nimi związane » Koleje - Wielkopolskie




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 9 wrz 2018, o 00:05 
Offline

Dołączył(a): 23 lis 2014, o 16:53
Posty: 168
Sława Wielkopolska to jedyna czynna stacja węzłowa na tzw. linii wągrowieckiej, czyli trasie z Poznania do Wągrowca (de facto poprzez Gołańcz i Kcynię do samej Bydgoszczy - i taka jest jej oryginalna sygnatura - linia nr 356 Poznań Wschód-Bydgoszcz Główna). Linia powstawała w latach 1897-1908, zaś sama stacja powstała około roku 1905 i nosiła wtedy nazwę Deutschfeld.
W granice Polski trafiła po powstaniu Wielkopolskim w roku 1919 i została nazwana po prostu Sława. Zmiana nazwy na Sława Wielkopolska nastąpiła dopiero w roku 1947 (na ziemiach odzyskanych pojawiło się bowiem drugie miasto i stacja o tej nazwie - w granicach dzisiejszej ziemi lubuskiej).
W roku 1913 (lub 1914) stacja uzyskała status stacji węzłowej, albowiem wybudowano tu połączenie do Gniezna, przez Kiszkowo (linia nr 377 Sława Wielkopolska - Gniezno Winiary). Oprócz linii kolejowych przez Sławę Wielkopolską przebiega (tuż obok stacji) ważna droga wojewódzka nr 196 (z Poznania do Wągrowca), jak również swój początek ma droga wojewódzka nr 197 (ze Sławy do Gniezna).
Zasadniczo obie linie kolejowe są czynne, ale szczegóły za moment.

Obecna stacja swój wygląd i układ zawdzięcza gruntownej przebudowie wykonanej w ramach modernizacji linii w latach 2010/2011-2013 (a w zasadzie do dziś), przy czym gruntowną przebudową i modernizacją objęto tylko odcinek od Poznania do Wągrowca (dalej w kierunku Gołańczy tylko działania o charakterze bardziej rewitalizacyjnym, a odcinek do Bydgoszczy w zasadzie jest nieczynny).
Budynek stacyjny nie został zasadniczo przebudowany, ale nie pełni już funkcji kolejowej (likwidacja kasy i małej poczekalni oraz nastawni). Jest natomiast stosunkowo dobrze zachowany i zamieszkany.
Całkowicie przekształcono jednak wygląd i charakter stacji. Ograniczono liczbę torów i peronów, zburzono nastawnię od strony Skoków, zlikwidowano tory dodatkowe, a sygnalizację kształtową zamieniono na świetlną.

Z dość zawiłych i nie do końca jasnych powodów stacja przekształciła się w praktyce w mijankę i posterunek odgałęźny. Linię z Gniezna przeprowadzono bowiem przez stację w taki sposób, że:
1. Nie można z niej obsłużyć podróżnych (celowe odsunięcie od linii peronów)
2. Brak możliwości uzyskania relacji od strony Poznania - nawet ze zmianą czoła pociągu - brak możliwości oblotu składu.

Powód jest dość zawiły i nieoficjalny.
Otóż o ile linia z Poznania do Wągrowca w ruchu pasażerskim istniała nieprzerwanie i cieszyła się popularnością, o tyle przewozy pasażerskie na linii Sława - Gniezno zawieszono wraz z końcem roku 1995. I nie powróciły tu nigdy (z pewnością też nie powrócą już nigdy).
Co do wykorzystania obu linii w ruchu towarowym to sprawa wygląda następująco. Na liniach o takim znaczeniu planowy ruch towarowy, a nawet pociągi zdawcze wraz z końcem XX wieku zanikł. Na linii 356 na tym odcinku można było spotkać raz na jakiś czas pociągi do elewatora w Gołańczy, czy też wagony do Zakładu Usług Technicznych w Wągrowcu (remonty, modernizacja wagonów). Był jednak jeden wyjątek. W wiosce obok Sławy Wielkopolskiej - dokładnie w Rejowcu (w którym nomen omen nie ma przystanku kolejowego) funkcjonuje jeden z pięciu w kraju, strategicznych składów paliw płynnych. W efekcie w ciągu doby zjawiały się tu nawet dwa pełno-pociągowe składy cystern z paliwem. Przyjeżdżały od strony Poznania do stacji w Sławie, tutaj następowało dzielenie składu i jego oblot (chyba, że skład miał lokomotywy z obu stron) i wjeżdżano na linię w kierunku Gniezna, aby na pierwszej stacji za Sławą - w Stawianach - ponownie zmieniać kierunek jazdy i wepchnąć cysterny na teren bazy.
Dzięki temu ten pierwszy odcinek linii 377 zawsze był utrzymywany w ruchu, natomiast cała reszta w kierunku Gniezna już po 2000 roku była nieprzejezdna i niekompletna, a stacja w Sławie dzięki pracy manewrowej zawsze tętniła dzięki temu życiem. Wszystko zmieniło się już przed modernizacją linii Wągrowieckiej. Operator bazy paliw zdając sobie sprawę, że planowany remont linii odetnie go na lata od bazy (w trakcie modernizacji linia długi czas była nieczynna) postanowił na własny koszt wyremontować linię z Gniezna do Stawian i dowozić paliwo już nie z Poznania przez Sławę, ale bezpośrednio z Gniezna. Tak też się stało i linia 377 w ruchu towarowym funkcjonuje do dziś - z planowym niemal ruchem towarowym. Natomiast ostatni odcinek ze Stawian do Sławy w związku z powyższym nie jest praktycznie w ogóle obecnie wykorzystywany.
Dodatkowo układ torowy w Sławie zmieniono tak, aby prowadzenie ruchu w relacji Poznań- Gniezno było niemożliwe. Prawdopodobnie obawiano się dewastacji nowo zmodernizowanej linii stricte pasażerskiej ciężkimi składami towarowymi. Z kolei operator bazy paliw nie chce w tym układzie słyszeć o pociągach pasażerskich na przywróconym przez siebie do ruchu odcinku. Tak to wygląda (aczkolwiek raz czy dwa zdarzyły się przewozy turystyczne, okazjonalne).

Obecnie na stacji w ruchu pasażerskim funkcjonują wyłącznie szynobusy Kolei Wielkopolskich serii SA 134, 136 i 139 (kursujące obecnie w ramach PKM - Poznańskiej Kolei Metropolitalnej). Dojechać stąd możemy do Wągrowca (wybrane kursy przedłużone do Gołańczy) lub do Poznania (wybrane kursy przedłużone bezpośrednio do Wolsztyna). Na stacji nie zatrzymują się obecnie niektóre kursy przyśpieszone.
W latach przed modernizacją i zmianami strukturalnymi PKP pociągi jeździły stąd aż do Kcyni, a był czas, że bodajże dwa składy dziennie jechały tą alternatywną trasą do samej Bydgoszczy. Były to oczywiście czasy lokomotyw SU 45/46 i składów wagonowych (w tym legendarne bipy).

Dziś Sława Wielkopolska jest ostatnim miejscem, gdzie pociągi mogą się minąć przed osiągnięciem Wągrowca (od tego miejsca jest najdłuższy na całej linii odcinek bez mijanki, co jest błędem założeń linii na chwilę obecną). Z tego punktu widzenia jest najważniejszą obok Czerwonaka mijanką na całej linii.

Linia Wągrowiecka jest uważana za najbardziej udany przykład modernizacji linii kolejowej tej rangi (jednotorowa, niezelektryfikowana, znaczenia lokalnego w ruchu pasażerskim). Wszystko to mimo faktu, iż jest to linia ślepa (można nią dojechać z Poznania do Wągrowca i wrócić - nie ma możliwości skorzystania z przesiadek na inne połączenia kolejowe). Przez stację w Sławie Wielkopolskiej przejeżdża grubo ponad 40 pociągów pasażerskich na dobę, co jest wynikiem którego może pozazdrościć wiele naprawdę dużych miejscowości z liniami kolejowymi o większym znaczeniu. W okresie szczytów komunikacyjnych pociągi w zależności od rozkładu jeżdżą tu nawet co ok. 20-30 minut. W weekendy są nawet pociągi nocne (ewenement na sieci krajowej chyba). W ciągu doby z szynobusów KW korzysta na tej linii ok. 5-6 tysięcy osób. Od czerwca 2018 pociągi jężdżą tu w ramach PKM (Poznańska Kolej Metropolitarna).

Linia po modernizacji obnaża jednak także wszelkie bolączki założeń projektowych dla modernizacji linii tej klasy i przystanków na niej. Dzieje się tak paradoksalnie dlatego, że cieszy się ona znacznie większym zainteresowaniem pasażerów, a tym samym jest dużo bardziej obciążona niż zakładano w założeniach projektowych. Składa się na to w mojej ocenie wiele czynników i jest to złożony problem.

Obecnie stacja posiada dwa perony (wysokie), oba jednokrawędziowe (choć peron drugi jest wyspowy). Przed modernizacją były trzy niskie perony, przy czym ten najbliżej dworca nie był używany. Cały ruch na stacji jak i na całej linii jest prowadzony z LCS (Lokalne Centrum Sterowania) w Wągrowcu. Lina posiada ciągle unikatowy w skali kraju standard systemu ERTMS/ETCS poziomu 1, dzięki czemu jest jedną z najbezpieczniejszych i najnowocześniejszych linii w kraju w ruchu kolejowym. Paradoksalnie jest jednocześnie jedną z najniebezpieczniejszych w kwestii kolizji drogowo-kolejowych. Ostatni wypadek o charakterze czysto kolejowym na tej linii przed modernizacją wydarzył się właśnie na stacji w Sławie Wielkopolskiej.

Schematy linii przed i po modernizacji, jak również ciekawe zdjęcia z obu okresów można obejrzeć pod poniższym adresem: https://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/S%C5%82awa_Wielkopolska


A teraz chciałbym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat samej historii powstania stacji w Sławie Wielkopolskiej.
Do dziś nie mogę do końca zrozumieć, dlaczego ta stacja tu powstała. Chodzi mi o to, że Sławę Wielkopolską nawet trudno nazwać miejscowością, a w najbliższej okolicy są wioski których wielkość w moim rozumieniu bardziej uzasadniała powstanie tam stacji. Tymczasem stację wybudowano właśnie tu, dodatkowo czyniąc z niej po niedługim czasie stację węzłowa w dodatku.
Już sama nazwa stacji budzi moje wątpliwości. Na starych niemieckich mapach z początku XX wieku teren stacji w ogóle nie jest oznaczony nazwą miejscowości, a jedynie nazwą "dworzec", z dopiskiem, że należy do Rejowca. Z kolei obecna w internetowych bazach kolejowych nazwa Deutschfeld (o której mowa na wstępie), to tak naprawdę nazwa obecnej wsi Szczodrochowo - swoją drogą również historycznie osady należącej do Rejowca.
Ale skoro tak, to dlaczego linii nie poprowadzono w taki sposób, żeby to właśnie w granicach Rejowca znalazł się przystanek? To byłaby naprawdę niewielka korekta przebiegu linii, a dodatkowo nie ma tu żadnych przeszkód terenowych, które by to uniemożliwiały. Ostatecznie stację można było zlokalizować dosłownie kilkaset metrów wcześniej i wtedy przypisać ją do pobliskiej wioski Sławica. Wszystkie te miejscowości zarówno na przełomie XIX i XX wieku liczyły więcej mieszkańców i domów niż rzeczona Sława, będąca bardziej folwarkiem liczącym mniej niż 10 mieszkańców, niż osobną wsią.
Dodatkowa zagadka to linia nr 377 z Gniezna. Ta linia praktycznie przebiega przez sam Rejowiec, (czyli główną i największą wieś na tym obszarze), a mimo to znów nie zdecydowano się tu na wybudowanie choćby peronu i usytuowanie przystanku. Co więcej - na niezwykle krótkim odcinku od Rejowca włącznie do Sławy Wielkopolskiej nad linią wybudowano aż trzy wiadukty, pomimo iż ani wtedy, ani dzisiaj nigdzie one nie prowadzą. Czyżby zatem chodziło o jakieś zatargi ziemskie i celowe omijanie Rejowca przez drogi żelazne?? Ale jaki to miało sens, skoro "dworzec" w Sławie formalnie i tak przypisany był do majątku w Rejowcu?
Zresztą sama linia 377 ma dla mnie jeszcze jedną zagadkę. Ta linia łączyła zasadniczo Gniezno i odległe kilka km dalej miasteczko Skoki (największe obok Murowanej Gośliny miasteczko na linii) - takie też były relacje pociągów. Dlaczego zatem linia nie prowadziła bezpośrednio tam, tylko została wpięta do linii wągrowieckiej już w Sławie Wielkopolskiej? W ten sposób Skoki stały by się jedynym węzłem na całej trasie (czterokierunkowym). Zamiast tego węzeł niejako rozciągnięto pomiędzy dwoma sąsiednimi stacjami czyniąc z obu nich stacje węzłowe (trójkierunkowe).
A wracając do Sławy Wielkopolskiej - jak wspomniałem w okresie budowy stacji liczyła kilku, a zapewne nie więcej niż kilkunastu mieszkańców. I tak naprawdę tak było przez lata. Do dziś największe budynki Sławy to właśnie budynki stacyjne. Pozostałe budynki istniejące do dziś to w zasadzie murowane baraki.
Szczyt świetności Sławy to lata 60-te, kiedy istniejąca tu roszarnia lnu dawała zatrudnienie nawet do 100 osób. Końcówka lat 80-tych to jednak upadek i zamknięcie zakładu, choć z pociągu można było jeszcze oglądać wiaty do składowania lnu na polach i łąkach przylegających do linii (dziś rozebrane). Sama roszarnia to dziś zaledwie kilka opuszczonych budynków na tyle zarośniętych i zdewastowanych, że niemal niewidocznych z pociągu (choć zakład przylegał do samych torów). Koniec lat 80-tych to jednak także rozwój terenów rekreacyjnych wokół całych Skoków - w tym i Sławy. Powstał tu jeden z licznych kompleksów rekreacyjnych ogrodów działkowych i sprawił, że liczba korzystających ze stacji pasażerów nie zanikła i w sezonie potrafi tu być więcej podróżnych niż w pobliskich Skokach. Dodatkowo ostatnia dekada to intensywny rozwój budownictwa jednorodzinnego na byłych terenach rolnych i nieużytkach.
Niemniej jednak ciekawostką pozostaje fakt, że Sławy Wielkopolskiej nie poszuka Wam nawet wiele nawigacji GPS, bo miejscowość nie posiada nawet własnego kodu pocztowego - pomimo, że oprócz węzła kolejowego jest to również ważny węzeł drogowy (droga wojewódzka nr 197 mająca tu swój początek jest strategicznym i jednym dojazdem do składu paliw w Rejowcu). Jeśli chcecie poszukać Sławy Wielkopolskiej w nawigacji musicie wbić kod pocztowy... Szczodrochowa - pobliskiej wioski o której mowa wcześniej, do której dojazd jeszcze do niedawna prowadził jedynie leśną/polną drogą.

Jeśli ktoś z Was ma inne ciekawe informacje o Sławie Wielkopolskiej i tutejszej stacji to zapraszam do dyskusji.

Poniżej kilka moich zdjęć (różnej niestety jakości) z różnych okresów funkcjonowania stacji. Za jakość zdjęć z góry przepraszam, ale gdyby było zainteresowanie obiecam zrobić nowe :)


Budynek "dworca" od strony peronów. Widoczna przybudówka stanowiła kiedyś nastawnię, z kolei zamurowane drzwi były wejściem do małej poczekalni i kasy (nie było wejścia od drugiej strony). Dziś wszystkie te pomieszczenia zajmuje lokal gastronomiczny.
Załącznik:
WP_20180405_17_56_03_Pro (Small).jpg
WP_20180405_17_56_03_Pro (Small).jpg [ 111.85 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Na dzień dzisiejszy bar zmienił już nazwę, ale nie jestem pewien, czy funkcjonuje aż po dziś dzień. Widok bardziej od strony drogi Poznań - Wągrowiec.
Załącznik:
100_8092 (Small).JPG
100_8092 (Small).JPG [ 156.29 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Widok na stację i perony od strony Poznania (i Gniezna).
Załącznik:
100_8091 (Small).JPG
100_8091 (Small).JPG [ 130.3 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Drugi budynek stacyjny (do dziś również drugi co do wielkości w całej Sławie) pełniący dziś wyłącznie funkcje mieszkalne.
Załącznik:
WP_20180405_17_59_59_Pro (Small).jpg
WP_20180405_17_59_59_Pro (Small).jpg [ 157.95 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Budynek toalet - usytuowany pomiędzy wcześniej przedstawionymi budynkami. Dziś w miarę dobrze zachowana ruina. Toaletę pełnią obecnie krzaki za tymże budynkiem.
Załącznik:
WP_20180405_17_58_57_Pro (Small).jpg
WP_20180405_17_58_57_Pro (Small).jpg [ 171.58 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Kiedyś plac przy stacji posiadał na zasadzie "zatoczki" dwa wyloty na drogę wojewódzką nr 196 (Poznań - Wągrowiec). Obecnie wybudowano tu głębokie rowy i jeden z wyjazdów (w kierunku Wągrowca) przerwano.
Załącznik:
WP_20180405_17_56_38_Pro (Small).jpg
WP_20180405_17_56_38_Pro (Small).jpg [ 131.44 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Widok od strony wjazdu z Wągrowca. Resztki rampy boczno-czołowej. W tym miejscu oprócz toru przy rampie był jeszcze jeden tor dodatkowy.
Załącznik:
100_8081 (Small).JPG
100_8081 (Small).JPG [ 221.3 KiB | Przeglądane 29 razy ]

Załącznik:
100_8083 (Small).JPG
100_8083 (Small).JPG [ 254.07 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Północna głowica rozjazdowa - wyjazd w kierunku Wągrowca. Tor główny, a po lewej tor mijankowy. Po prawej zaś początek/koniec linii 377 do Gniezna.
Załącznik:
100_8087 (Small).JPG
100_8087 (Small).JPG [ 210.41 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Zbliżenie. Za przejazdem widocznym na drugim planie (droga do wsi Szczodrochowo i kompleksu działkowego) znajdowała się po prawej stronie nastawnia. Oprócz tego w tych miejscach na torach są tez obecnie umieszczone balisy systemu ETCS.
Załącznik:
100_8085 (Small).JPG
100_8085 (Small).JPG [ 238.22 KiB | Przeglądane 29 razy ]


A to już widok w drugą stronę - wjazd w perony od strony Wągrowca.
Załącznik:
100_8088 (Small).JPG
100_8088 (Small).JPG [ 130.61 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Na kolejnym zdjęciu z tej samej perspektywy widać wyraźnie jak tor w kierunku Gniezna (ten po lewej) poprowadzono wyraźnie z boku, niejako omijając stację i peron.
Załącznik:
100_8089 (Small).JPG
100_8089 (Small).JPG [ 182.13 KiB | Przeglądane 29 razy ]


A tu już widok na południowy kraniec stacji. Po prawej tor mijankowy wpięty do głównej linii, po lewej linia do Wągrowca - bez połączenia z linią "poznańską" i wracająca po nienaturalnym łuku mającym na celu ominięcie stacji do swojego pierwotnego przebiegu. W oddali widać również przejazd kolejowy mającej początek kilkadziesiąt metrów wcześniej drogi nr 197 do Gniezna
Załącznik:
100_8090 (Small).JPG
100_8090 (Small).JPG [ 181.37 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Na koniec nieliczny dowód na to, że ruch na linii 377 pomiędzy Stawianami, a Sławą jednak czasami odżywa. Na zdjęciu "stonka" z czteroosiową węglarką czeka na wolną drogę. Z manifestu wynikało, że jechała na przegląd po pełnym wykolejeniu - zapewne do ZUT w Wągrowcu. Zapewne był to wagon osłonny jakiegoś transportu paliwa, który wskutek nieuwagi wypadł z torów w trakcie rozrządu do bazy w Rejowcu. Z uwagi na ograniczoną prędkość "skład" zapewne czekał aż do nocy na swoje "okienko".
Załącznik:
WP_20180405_17_50_26_Pro (Small).jpg
WP_20180405_17_50_26_Pro (Small).jpg [ 160.3 KiB | Przeglądane 29 razy ]


Góra 
 Zobacz profil  
 
Dodaj do: Dodaj do Gadu-Gadu Dodaj do Grono.net Dodaj do Twitter Dodaj do Blip Dodaj do Flaker Dodaj do Pinger Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Gwar Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Reddit Wypowiedź dla YahooMyWeb Śledzik Dodaj do Kciuk.pl Dodaj do Spinacz.pl Dodaj do Yam.pl
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strona główna forum » Eksploracja » Koleje i wszystko co z nimi związane » Koleje - Wielkopolskie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

[ Time : 0.337s | 16 Queries | GZIP : Off ]